Wróg w Twojej Sypialni? Jak Światło Kradnie Twój Sen (i Jak Go Odzyskać)

Przez tysiące lat rytm naszego życia był zsynchronizowany ze słońcem. Wschód oznaczał pobudkę, a zachód – sygnał dla organizmu, by zaczął przygotowywać się do odpoczynku. Dziś, otoczeni ekranami smartfonów, tabletów i telewizorów, zatarliśmy tę naturalną granicę. Okazuje się, że światło, a w szczególności jego niebieskie spektrum, może być cichym wrogiem naszego snu.

Co mówią badania?

Nasz wewnętrzny zegar biologiczny, zwany rytmem okołodobowym, jest regulowany przez niewielki obszar w mózgu, który reaguje na światło. Kiedy zapada zmrok, organizm zaczyna produkować melatoninę – hormon snu.

Badania prowadzone m.in. na Uniwersytecie Harvarda dowiodły, że ekspozycja na niebieskie światło wieczorem drastycznie hamuje produkcję melatoniny. Światło emitowane przez ekrany LED ma właśnie taką długość fali, która najsilniej oszukuje nasz mózg, że wciąż jest dzień. Skutkiem jest nie tylko trudność z zaśnięciem, ale również spłycenie snu i rozregulowanie całego cyklu. Z kolei badania opublikowane w „Journal of Pineal Research” wskazują, że światło o ciepłej, czerwonej i bursztynowej barwie ma minimalny wpływ na produkcję melatoniny, dzięki czemu jest bezpieczne do stosowania przed snem.

Jak wykorzystać tę wiedzę?

Nie chodzi o to, by rezygnować z technologii, ale by używać jej świadomie. Eksperci zalecają wprowadzenie „cyfrowej ciszy nocnej” na 1-2 godziny przed snem. Warto również włączyć w urządzeniach filtry światła niebieskiego. Kluczowym elementem jest jednak świadome kreowanie atmosfery w sypialni. Zamiast ostrego, górnego oświetlenia, postaw na lampki nocne emitujące ciepłe, przygaszone światło. Stworzenie takiego „osobistego zachodu słońca” to prosty i niezwykle skuteczny sposób, by wysłać organizmowi sygnał, że nadszedł czas na regenerację.

Koszyk
Przewijanie do góry